Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Z dzieckiem w Polskę. Ale trochę inaczej

Nie każda rodzinna wycieczka musi kończyć się tylko zdjęciem i pamiątką z kiosku. „Szlak Akademii Superbohaterów” podpowiada, jak podróżować z dziećmi po Polsce tak, żeby po drodze naprawdę coś odkryć.

Z dzieckiem w Polskę. Ale trochę inaczej

Rodzinne wycieczki mają swoją specyfikę. Dorosły planuje trasę, sprawdza godziny otwarcia, pakuje wodę, kanapki i coś „na wszelki wypadek”. Dziecko najczęściej ma zupełnie inny plan: chce wiedzieć, dlaczego kamień ma taki kolor, czy w jaskini mieszkają nietoperze, po co komu planetarium i czy ta wielka maszyna naprawdę kiedyś działała.

I bardzo dobrze.

Bo właśnie od takich pytań zaczyna się prawdziwe odkrywanie świata.

„Szlak Akademii Superbohaterów. Praktyczny przewodnik rodzinny po Polsce” powstał po to, żeby rodzinne podróże były czymś więcej niż tylko odhaczaniem kolejnych miejsc na mapie. To przewodnik dla tych, którzy chcą jechać z dziećmi w Polskę, ale niekoniecznie w trybie: parking, kasa, zdjęcie, pamiątka i do samochodu.

Tu chodzi o to, żeby się zatrzymać. Rozejrzeć. Zadać pytanie. Sprawdzić coś na miejscu.

 

Polska naprawdę jest pełna ciekawych miejsc

W przewodniku znajdziecie miejsca z różnych części kraju: od Bałtyku i pojezierzy, przez niziny i duże miasta, po Śląsk, Sudety, Karpaty, Wyżyny i Roztocze. Są tu parki narodowe, muzea, centra nauki, planetaria, jaskinie, kopalnie, jeziora, rezerwaty i miejsca związane z historią polskich odkrywców, naukowczyń i wynalazców.

Brzmi szeroko, ale właśnie o to chodzi. Nauka nie dzieje się tylko w laboratorium. Czasem najlepiej widać ją pod klifem, przy ruchomej wydmie, w starym obserwatorium, w kopalni albo na leśnej ścieżce.

Dziecko nie musi od razu znać trudnych pojęć. Wystarczy, że zobaczy, że świat działa według pewnych zasad. Że morze zmienia brzeg. Że wiatr przenosi piasek. Że skały mają swoją historię. Że za wynalazkami stoją konkretni ludzie.

 

okladka

 

kup

 

Najlepsze jest to, że dziecko ma tu coś do roboty

To nie jest przewodnik wyłącznie do czytania po cichu. Przy opisach miejsc pojawiają się zadania, misje terenowe, ciekawostki i miejsce na własne notatki. Jest też Dziennik Kadeta, czyli przestrzeń na zapisanie daty wyprawy, ocenę miejsca i własne obserwacje.

I to robi dużą różnicę.

Bo dziecko, które ma wykonać misję, patrzy inaczej. Nie tylko „jest na wycieczce”. Ono szuka, porównuje, sprawdza, liczy, rysuje, obserwuje. Zaczyna być uczestnikiem, a nie dodatkiem do planu dorosłych.

A dorosłym też jest łatwiej. Nie trzeba wymyślać wszystkiego od zera. Przewodnik podpowiada, na co zwrócić uwagę i jak zamienić zwykłe zwiedzanie w małe badanie terenowe.

 

 

 

Superbohaterowie bez peleryn

W Akademii Superbohaterów najważniejsze są nie nadprzyrodzone moce, ale ciekawość, upór i odwaga zadawania pytań. To dobry sposób, żeby pokazać dzieciom, że naukowcy i odkrywcy nie byli postaciami z pomników. Byli ludźmi, którzy patrzyli na świat uważniej niż inni.

Mikołaj Kopernik, Maria Skłodowska-Curie, Jan Heweliusz, Ignacy Łukasiewicz i wielu innych — ich historie mogą stać się dla dzieci czymś więcej niż nazwiskiem z podręcznika. Zwłaszcza jeśli połączymy je z prawdziwym miejscem, wycieczką i zadaniem do wykonania.

Bo wtedy nauka przestaje być abstrakcyjna. Zaczyna mieć adres, krajobraz, zapach lasu, echo w jaskini albo widok z punktu obserwacyjnego.

 

Na wakacje, weekend albo szkolną wycieczkę

Ten przewodnik można potraktować bardzo praktycznie. Jako pomoc przy planowaniu wakacji. Jako inspirację na weekend. Jako pomysł na jednodniowy wypad. Albo jako punkt wyjścia do szkolnej wycieczki, która nie kończy się tylko na „proszę iść za przewodnikiem”.

Nie trzeba robić wszystkiego naraz. Można wybrać jeden region, jedną trasę, jedno miejsce. Można wracać do przewodnika przez całe lato. Można zaznaczać odwiedzone punkty, zbierać pieczątki i powoli budować własny szlak rodzinnych odkryć.

Najważniejsze, żeby dać dzieciom poczucie, że podróżowanie to nie tylko przemieszczanie się. To okazja, żeby coś zauważyć.

 

 

 

 

Dobry pretekst, żeby ruszyć

Jeśli szukacie książki, która nie zostanie przeczytana raz i odłożona na półkę, „Szlak Akademii Superbohaterów” jest właśnie takim przewodnikiem do używania. Do zabrania w trasę. Do kartkowania w pociągu, samochodzie albo wieczorem przy planowaniu kolejnego dnia.

Może się pobrudzić. Może mieć pozaginane rogi. Może wrócić z wycieczki z notatkami, ocenami i pierwszymi pieczątkami.

I bardzo dobrze.

Bo przewodnik rodzinny najlepiej działa wtedy, kiedy naprawdę z nim podróżujemy.

 

 

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz

Pliki do pobrania

    NEWSLETTER